cd2 Skąd zatem pochodzi zło? Ono nie jest zasadą stworzenia, jak twierdzi wielu nawiązując do teorii ewolucji Darwina, czyli zło nie jest dziełem Boga Stwórcy, bowiem wiecznie Dobry Pan Bóg nie mógł stworzyć czegoś złego i słabego. Co więcej, Bóg ostrzegał rajskich praojców przed łamaniem Jego Woli, co doprowadzi ich do śmierci. Zło jest więc nadużyciem wolności niektórych aniołów i praojców w raju poprzez pragnienie stania się „jak Bóg”(Rdz 3, 5). Pomimo tego grzechu pierworodnego, którego skutkiem jest między innymi śmierć ciała, wolna wola człowieka nie została całkowicie zniszczoną, lecz jedynie osłabioną.
Zainspirowani myślą i bogobojną postawą Anny, kandydatki na ołtarze, uczymy się w szkole Jezusa jako Mesjasza uczyć powrotu do raju niebiańskiego, gdzie w całej pełni będziemy pełnić Wolę Najwyższego, powołującego nas do miłości bez końca. W świetle nauki biblijnej i kościelnej możemy powiedzieć, że ten powrót do raju Niebios jest dążeniem człowieka do wiecznej młodości. Jakże piękną jest symbioza wieczności i młodości! Przecież tylko w ramionach wiecznego Stwórcy jest się młodym, bowiem Bóg będąc bez początku i bez końca nie podlega kategorii czasu, który czyni nas dziećmi, młodymi i starszymi. I tak jak sam czas otrzymał swoje trwanie od wieczności, tak też człowiek pojawiający się w czasie, otrzymuje perspektywę nieprzemijającej młodości w odwiecznej młodości samego Boga. A zatem trzeba uczyć się pragnąć Boga, zawsze i wszędzie, jeśli chce się pozostać młodym. Bez tego pragnienia naszej wolnej woli nie można zachować starzejącej się przez czas młodości.
Ks. Prof. dr hab. Tadeusz Guz


„Trzeba zawsze czegoś pragnąć i coś sobą reprezentować”
(Sługa Boża Anna Jenke)


Tą myślą Sługa Boża wprowadza naszego ducha w przestrzeń niezwykłą, niepowtarzalną, pośród tylu pięknych istnień istot żywych, zwierząt i roślin, właściwą tylko człowiekowi, a mianowicie w przestrzeń naszej nieśmiertelnej woli jako obok rozumu najwspanialszej władzy naszej duszy. Dzięki niej osoba ludzka żyje jako istota wolna; dzięki niej może czegoś pragnąć oraz dzięki niej coś osiągnąć. Czym jest zatem wolna wola?
Tak, jak całe nasze życie, wolność człowieka jest darem Boga Stwórcy, bowiem wszystko, co istnieje a tym bardziej to, co jest nieśmiertelne jest darem wiecznego Boga-Architekta stworzenia. Natchniony Duchem Świętym mędrzec Syrach mówi o tym, że „Pan ukształtował człowieka”, dał mu „moc rozstrzygania”(Syr 17, 1;5) lub „moc własnego wyboru”(Syr 15, 14) oraz „pouczył o tym, co jest dobre, a co złe”(Syr17, 7). Ta pierwotna i rajska wolność człowieka była doskonałą, tzn. bez słabości, bez grzechu i ukierunkowaną tylko na czynienie dobra. Człowiek rajski był dlatego wielkim i niezwykle szczęśliwym, ponieważ „spełniał wolę” (Syr 15, 15) Boga jako Pana. Człowiek rajski był doskonałym z uwagi na to, że w pełni realizował plan Stwórcy rozpoznając i przyjmując wszystkie stworzenia jako Jego dzieła, jako niezasłużony dar, radujący rajskie serce ludzkie.

"Trzeba zawsze czegoś pragnąć i coś sobą reprezentować " Ks.Prof.dr hab.Tdeusz Guz


 można obejrzeć fotorelację z sympozjum,
które miało miejsce w Jarosławiu 26 kwietnia 2009r
a którego głównym wykładowcą był
ks. prof.Tadeusz Guz- KUL,
"Trzeba zawsze czegoś pragnąć i coś sobą reprezentować ".
Anna Jenke
„Dzienniczki i Rozważania”, I sobota kwietnia 1972 r.
...”Chrystus po strasznych mękach, został złożony w Wielki Piątek w grobie. Grób przywalono kamieniem i opieczętowano.
Dopięła swego złość ludzka.
Bóg uśmiercony przez człowieka!
W dzisiejszą noc czuwania adorujemy Chrystusa złożonego w grobie za to, że poświęcił swe życie, aby dusze nasze odkupić z winy grzechowej. Adorujemy Krzyż, na Którym zawisło Najświętsze Ciało. Dzięki Krzyżowi Jezusa dokonało się pojednanie Boga z ludźmi. Niech Krzyż będzie przez nas szczególnie czczony w tym miesiącu. Uczcijmy nasz Krzyż misyjny w dzisiejszą noc czuwania i adorujmy Go przez cały miesiąc. Dziękujemy Jezusowi za dzieło odkupienia. Dziękujemy Jego Matce, Która razem z Nim cierpiała i towarzyszyła Mu w drodze krzyżowej aż na Golgotę. Otrzyjmy Jej łzy boleści przez szczerą obietnicę poprawy życia, bo grzechy nasze były Jej bólu przyczyną.”


cd.
...”Śmierć krzyżowa Jezusa nie była jednak zakończeniem boskiego posłannictwa Chrystusowego. Nie koniec na krzyżu, ani w kamiennym grobie.
Już za kilka godzin będziemy wsłuchiwać się w bicie dzwonów i śpiew rezurekcyjny. Niech w ten dzień wstąp radość w nasze serca ze Zmartwychwstania Boga i radość z powodu nadziei naszego kiedyś w Panu zmartwychwstania. To również dzień wesela dla Chrystusowej Matki. Prośmy Maryję, by przez Jej wstawiennictwo Chrystus i nam otworzył bramy niebios.”
Rozważania modlitewne;

I sobota marca 1972 r.

"O Jezu stoję u stóp Twego Krzyża, abyś mi dał zrozumieć jak potrzebne jest cierpienie, by stać się podobnym do Ciebie. -powiedział On sam na Krzyżu. Wszystko jest spełnione w Nim- naszej Głowie- lecz ma się spełnić jeszcze w nas, Jego członkach. Jezus pragnie przedłużyć w nas swoją mękę i włączyć nas w swoje zbawcze dzieło, abyśmy byli współpracownikami w dziele zbawienia dusz".
Z "Dzienniczków i Rozważań" Anny Jenke
I sobota listopada 1971 r.
" Czuwajcie więc, bo nie wiecie w którym dniu Pan Wasz przyjdzie". "Przyjdę powtórnie i zabiorę Was do Siebie, abyście i Wy byli tam, gdzie Ja jestem".
Dzisiejsze godziny modlitwy, a potem cały listopad przeżyjmy w aspekcie prawdy o powtórnym przyjściu Chrystusa Pana i o naszej gotowości na spotkanie z Nim, abyśmy zawsze byli tam, gdzie przygotowano dla nas mieszkań wiele. W świetle tej prawdy uczyńmy prostymi ścieżki nasze, pięknymi i rozmodlonymi serca nasze, a więc niech staną się bogate w dobro dla tych co staną przed nami....czasem nawet nie prosząc przyjaźni z Panem naszym Chrystusem i z braćmi naszymi - z ludźmi. "Przez Niego, z Nim i w Nim". A módlmy się zawsze przez wszystkie codzienne sprawy życia właśnie tam widząc Chrystusa i nasze - w duchu- rozmodlenie. Polecajmy Matce Najświętszej -Jej Niepokalanemu Sercu sprawy nasze osobiste, naszych najbliższych żyjących i umarłych, naszych przyjaciół i tych, o których nikt nie pamięta. Przez Miłosierdzie Boże, niech odpoczywają w pokoju dusze naszych polskich żołnierzy z bitewnych pól i miejsc straceń. Dusze ojców, matek, kapłanów i nauczycieli, harcerzy, górników, hutników, lotników, wszystkich drogich sercu(.....) Za wszystkich samotnych, chorych, smutnych, udręczonych psychicznie, by wzmocnili się Bogiem, zaufali Jezusowi, a wśród ludzi znaleźli przyjazne serca(....)
UKŁON W STRONĘ MATKI NAJWIĘTSZEJ
"Na nowo odkryjmy Różańcu siłę.
Biorę go do ręki i w duchu-poprzez intencję
-różańcem owijam całą kulę ziemską
smutną, pełną wojen i cierpień,
wątpliwosci i niewiary.
Moją ufnosć składam u stóp Matki Bożej
i wierzę, że przez Nią przyjdzie ratunek
swiatło i pomoc....dla mnie
i dla swiata całego." (Dz.s.320)