Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz,
spotkanie opłatkowe Towarzystwa Przyjaciół Anny Jenke
w Restauracji "Klasyczna" w Jarosławiu
.

6.Miłość Boża wlana w naszą wolną wolę tak dalece uskrzydla naszą chrześcijańską wolność, że jest ona zdolna do miłowania w znaku krzyża, bowiem „cierpienia”, przyjęte z godnością Dziecka Bożego, „zbliżają do Boga”10, ponieważ „ofiara i miłość” w tym życiu przynależą do siebie a czasami są wręcz nierozerwalne, by wielkość miłości mogła się ukazać w całej swojej glorii i majestacie, w artyzmie jej nieskończonych możliwości oraz jej ostatecznej nieśmiertelności.
Gdy wspominamy naszych narodowych Bohaterów sprzed 70-ciu lat, to byli oni w większości wielcy swoją chrześcijańską wolnością i godnością, ale nade wszystko wielcy Bogiem i dlatego jak wierzymy, maszerują razem z dzielną Harcerką Anną w szeregu niebiańskich „bohaterów”11 na musztrze zastępów Nieba. Im oddajemy dzisiaj najgłębszy hołd i cześć za takie poświęcenie aż do szczytów „hedonizmu” dla „człowieka” i „dla Boga”12. Tę bohaterską „stałość” naszej wolności i godności życia „gwarantuje świętość”13 jako korona prawdziwej wolności i godności, stąd Sługa Boża prosi Boga „dobrą śmierć i szczęśliwą wieczność”14.
Imponujący przykład nadprzyrodzonej wolności chrześcijańskiej i godności Dziecka Bożego w Osobie i dziele Sługi Bożej Anny Jenke jest wspaniałym dziedzictwem religijnym nas wszystkich i całego naszego Narodu tutaj na tym uroczym i bogatym miłością do Ojczyzny i Narodu Podkarpacia, w całej Polsce oraz we wszystkich sercach Polaków rozsianych licznie po całym globie ziemskim. Przyjmijmy je, ocalmy, rozwijajmy je osobiście w myśli, słowie i czynie, byśmy byli nie tylko chlubą wolnej Polski, lecz także wiecznie wolnego Boga w Niebie, któremu zawierzamy się wraz z całym Nardem, naszą wolnością polską i godnością narodową, byśmy mogli zmartwychwstać do życia w wiecznie wolnej i godnej i już nigdy
nie utracalnej Rzeczpospolitej, do czego zachęcają nas słowa Sługi Bożej na tej rozmiłowanej w Bogu i Ojczyźnie, Narodzie i Kościele Chrystusowym Ziemi Jarosławia i Podkarpacia: „Wczesny ranek Wielkanocnej Niedzieli niech zastanie nas wszystkich gotowymi do radości rezurekcyjnej, procesji – Alleluja! Jezus żyje! Nie ma samotności ani rozpaczy! Jest wielka nadzieja. Dla każdego. Dla mnie także w moim smutku, w mojej bezradności, w moim niepokoju. Większy jest Bóg niż serce człowieka, tylko czeka na nasze zawierzenie....” Niech się tak stanie z pomocą łaski najwyższego Pana. Amen.


Anna Jenke, ”Dzienniczki i rozważania”, Rzeszów – Jarosław 1997 r.
od 1-14 cytaty
5.Stąd chrześcijańska troska Anny o obecność Boga chrześcijańskiego w duszach dzieci i młodzieży, Boga, który jest wieczną „Miłością”, „żeby młodzież” ani „nie nasiąkła komunizmem”3 sowieckim ani nazizmem niemieckim jako systemami promującymi istotowo nienawiść. Dla polskiej wolności oraz godności osobistej i narodowej nie ma ważniejszej racji ponad ocalenie Boga Biblii w Narodzie i Społeczeństwie, Kościele i Państwie, Ojczyźnie i Europie. W Bogu rozstrzyga się historia naszej wolności i miłości. Tenże Bóg jest Źródłem Miłości i tylko On jest jej wiecznym Gwarantem. Z tej racji Sługa Boża kroczy po śladach tej Miłości Najwyższego: „Mój Boże, tak bym chciała Ci służyć i iść za Tobą już zawsze i dla Ciebie walczyć, szerzyć miłość ku Tobie. Pomóż mi!”4 Pomóż nam Chryste,
Miłości Ojca, postawić na opcję Twojej Miłości, obejmującej wszystkich ludzi dobrej woli, nawet, gdyby zdawali się zatracać siebie i innych w śmiercionośnych ideologiach nazizmu, komunizmu bądź z pomocą innych ideologii naszych współczesnych dziejów. Pomóż nam, Polakom, umiłować Narody Niemców i Rosjan, które zgotowały nam wprawdzie takie piekło na ziemi, ale my pragniemy w naszej chrześcijańskiej wspaniałomyślności wyprosić dla wszystkich winnych zbrodni wojennych aż do zbrodni ludobójstwa w Katyniu i w innych miejscach Polski i świata wybaczenie win, jeśli taką jest Twoja Boska Wola Przenajświętsza.
Wolny i godny człowiek zdaje się całkowicie na „Pana Boga”, by „rządził” naszą „przyszłością” i realizuje siebie w oparciu o plan Stwórcy i Zbawcy. „Wszystko robić na chwałę Jego”5 bowiem „Bóg jest miłością”6, podpowiada nam Anna. Dla niej On jest po prostu decydujący, Jego prosi o „kierownictwo” duchowe i tylko jednego pragnie, by „robić – co On chce”7.
Czy człowiek wolny i prawdziwie godny obawia się krzyża i cierpienia? Z pewnością jest to nasz wspólny odruch i ducha i życia. Ale przyjrzyjmy się jeszcze przez chwilę Miłości Ukrzyżowanego, „miłości”, która „zaprowadziła Jezusa na krzyż”8. Samo spojrzenie na Krzyż Pański budzi w nas męstwo bycia i gotowość przyjęcia cierpienia swojego i innych – także tego może najboleśniejszego, jak wyznaje Sługa Boża, „gdy ludzie mną wzgardzą, gdy krzywdzące opinie szerzyć się będą, gdy utracę osoby najbliższe i najbardziej ukochane”9.
4.Na tej uczcie chrztu w Imię Trójjedynego Boga otrzymujemy godowe szaty prawdziwie wolnych i godnych Dzieci. Ogołocenie wyjątkowego piękna człowieka i jego wstyd po grzechu zostają okryte na nowo niebiańską i Boską szatą uświęcającej i przywracającej człowiekowi godność łaski. O tym zapewne myślała Anna gdy pisała słowa: ”Przyobleczmy się w Chrystusa i bądźmy zaczynem nowym”2. Ach, jakaż głębia kryje się w tych skromnych słowach zachęty tej wspaniałej Służebnicy Bożej? Ona doskonale wiedziała, o czym pisała w czasie, gdy szatańskie ideologie nazizmu hitlerowskiego i komunizmu sowieckiego, przywłaszczające sobie bezzasadnie boskość i mesjańskość, ogołacały nasz Naród przede wszystkim z wiary w prawdziwego Chrystusa, z prawdziwego Kościoła rzymsko – katolickiego i apostolskiego, pustoszyły naszą Ojczyznę personalnie uśmiercając Naród, uśmiercając prawdę, wolność, pogardzając nami i całą naszą kulturą narodową. Dzisiaj w świetle badań naukowych możemy bez żadnych wątpliwości stwierdzić, że wielu nazistów i komunistów pojmowali siebie jako wcielenie szatana a poprzez napad na Polskę od Zachodu i Wschodu chodziło o nowy chrzest naszej Ojczyzny, o chrzest w imię szatana, księcia nienawiści, by z tego ojczystego „Domu Bożego” jako „igrzyska Bożego”(N. Davies) uczynić jaskinię diabła.
3.Dzieła tego dokonał tak jak przy stworzeniu świata Bóg Zbawiciel w Osobie syna Jezusa Chrystusa poprzez Jego wcielenie, mękę, krzyż, śmierć i chwalebne zmartwychwstanie a zakładając Kościół święty postanowił uczynić go bramą wiecznego bytowania – pozostając osobiście obecnym tutaj na ziemi, ale jeszcze w ukryciu znaków sakramentalnych.
Dlatego powrót do wolności i godności rajskiej wiedzie poprzez wiecznie wolnego i wiecznie godnego Chrystusa, Pośrednika w drodze do Ojca i Ducha Świętego, w którego przyjaźń wchodzimy poprzez chrzest święty. Sługa Boża Anna Jenke uczy: „Jeśli człowiek ochrzczony chce przeżywać swoje chrześcijaństwo, musi całe życie przeżywać w Chrystusie. Jeżeliby zgubił Chrystusa musi Go odnaleźć”1. Tak życie wolne i godne dzisiaj uzależnione jest od tego Mesjasza przywracającego nam wolny przystęp do Boga poprzez nowe przymierze, czyli nowe zaślubiny z upadłym człowiekiem. Chrzest jest zatem najpiękniejszym aktem w życiu nowo narodzonego człowieka, to niezwykłe „wesele” ducha, duszy, ciała i serca ludzkiego, w które podczas chrztu wkracza niebiański Oblubieniec czyniący z naszych ochrzczonych dusz pałace i zamki niepowtarzalnej wymiany miłości serc. Tak tez i Polska została we chrzcie zaślubiona Bogu żywemu i prawdziwemu stając się „Domem Bożym”.
2 Raj jako dar i zaproszenie Stwórcy dla rozumnego i wolnego człowieka a poprzez niego także dla jego kosmosu był jednocześnie oczekiwaniem Boga na definitywne opowiedzenie się człowieka za Bogiem i wiecznością, czyli oczekiwaniem Stwórcy na odpowiedź stworzenia. Rajski człowiek otrzymał rajski czas i rajską przestrzeń wypełnione bogactwem stworzeń, czyli, że wszystko, kim człowiek był w swojej naturze okrytej płaszczem łaski Bożej, służyło jego rajskiej wędrówce ku wieczności i Królestwu Niebieskiemu jako ostatecznemu celowi pielgrzymki ludzkiej a jako taki był wraz z łaską uświęcającą czymś wystarczającym do osiągnięcia wieczności.
Z historii objawienia wiemy, że raj został utracony a wraz z nim łaska uświęcająca, niezbędna na drodze człowieka do Boga w wieczności. Nasi ojcowie znaleźli się na rozdrożu bytowania ku wiecznemu szczęściu lub ku wiecznemu zatraceniu w cierpieniu. Utracona została bliskość Stwórcy przez zerwane przymierze a raj jako kraina życia przemieniła się w krainę śmierci, kraina miłości przemieniła się w krainę nienawiści, kraina służby wzajemnej w krainę wyzysku i pogardy, kraina szczęśliwości i błogosławieństwa w krainę ogromnych nieszczęść, dramatów, rozpadu aż do rozpaczy i bezsensu. Najważniejszym pytaniem ludzkiego ducha począwszy od grzechu pierworodnego było pytanie o powrót do raju Boga, do życia, do miłości, do odzyskania wolności i godności w Bogu, by być szczęśliwym wiecznie i położyć kres krzyżowi ziemskiego istnienia.
Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz
70 rocznica wybuchu
II wojny światowej
Jarosław, dnia 20 września 2009 r.





„Dopiero wolność niesie godność...” (Sługa Boża Anna Jenke)


1.Dziękując bardzo serdecznie za zaszczyt dzielenia się Słowem Boga, dzisiaj na temat wolności i godności, w tym bez wątpienia dramatycznym, ale i ostatecznie zwycięskim kontekście rocznicy wybuchu II wojny światowej.
Historia stworzenia ukazuje nam raj jako ojczyznę doskonałą, w której żył człowiek w swojej naturze ubogaconej łaską Stwórcy. Natura i łaska przenikały całe rajskie bytowanie naszych praojców Adama i Ewy oraz określały ich wolność i zarazem godność Dzieci Bożych. Tzn., że człowiek rajski był zarazem wolny w Bogu jak i też w swojej godności wielki, czyli doskonały w Nim. Ale raj nie był pomyślany przez Stwórcę jako wieczny raj, lecz pomimo jego doskonałości raj umieszczony był zamysłem Boga w Trójcy Świętej Jedynego w doskonałym czasie i doskonałej przestrzeni tego kosmosu. Co t oznaczało? Przed rajskim człowiekiem została zatem otwarta droga do wieczności, ale poprzez czas i w przestrzeni tegoż wszechświata. Raj jako dar i zaproszenie Stwórcy dla rozumnego i wolnego człowieka a poprzez niego także dla jego kosmosu był jednocześnie oczekiwaniem Boga na definitywne opowiedzenie się człowieka za Bogiem i wiecznością, czyli oczekiwaniem Stwórcy na odpowiedź stworzenia.